Jeżeli interesujesz się poezją, lubisz czytać wiersze, piszesz je sam i chciałbyś się nimi podzielić, zapraszamy. Poniżej znajdują się wiersze uczennicy Naszego Gimnazjum.
Dla Twoich też znajdzie się miejsce.

Ania Kozioł kl. II b



************

Ziemia pęka na dwie połowy
Słońce zachodzi - wstaje o świcie.
W jakimś domu zabrakło wody
Żebrzącymi zapełnione miejskie ulice.


Mały chłopiec o pustym brzuchu
Z nadzieją prosi o kromkę chleba.
Ubogi prostak z perłą w duchu
Odchodzi właśnie z radością do nieba.


Otoczone aurą bogactwa istoty
Świadomie niszczą swe wnętrza.
Smutne znieczulicy nawroty
Zatruwają smak czystego powietrza.


Pierwszy krzyk, gorzka łza
Wzloty, upadki - serca bicie.
Trudna droga - czarna róża
Słodko - gorzkie dziwne życie...



************



Najpiękniejszy uczuć świat
Zniszczył wnętrza zimny wstrząs
Pozostał żalu ciężki głaz
I w alejach serca wspomnień pląs.


Nasza miłość na morze rzucona
Twoje imię po nocach we śnie.
I ta Twa przeklęta zasad duma
Nie pozwala powiedzieć mi że -


Chcę Cię mieć teraz i za rok
Wtedy gdy pada i świeci słońce.
Kiedy dzieli nas chwilowy zmrok
I przytłacza uczucie gorące.


Gdy kąpiel w szczęściu jest codziennością
A niebieskie róże kwitną co dnia
I kiedy gorzej jest z naszą miłością
Ale głęboko w naszych duszach trwa.


Rysujesz się w ulicy cieniu
Odchodzisz ślepo wpatrzony w niebo...
Mój dawny życia promieniu -
Tak bardzo Cię kochałam...Dlaczego?



************



"Przemijanie"


Oczu światło, żywa czerwień
Szklanka pełna ciepłych uczuć
On wpatrzony ślepo we mnie
Z miłością przypływa złota łódź/


Tajemnicze światła zaćmienie
Rozbite namiętności szkło
Smutne oczu porażenie
Na łodzi robi się mdło...


Nastała upalna jasność
Aż naczynie serca zadrżało
I ta dzika pereł zazdrość
Tyle z miłości pozostało...



************



Uciekając przed sobą
Wciąż oszukując swe serca...
Chowając się pod skrzydłem kogoś
Udając, że nie ma w nich miejsca.
Pragnąc ludzkiej bliskości
Oddalając się nieświadomie
Pozostając w skąpej nicości
Kiedy serce mocno płonie
Uciekając przed sobą
Wciąż oszukując swe serca...
Idąc niewłaściwą drogą
Kiedy tak blisko do szczęścia.



************



"Księżyc"

Złoty promień odbity w tafli podłogi
Wtargnął do mojego łóżka po północy
Ciepły i zimny, pełen przeszywającej trwogi
Gwałtownie otworzył mi senne oczy
Oblał gładką bezsennością...
Uparcie nie pozwalając zasnąć
Otwarł mą duszę, wciąż nasycony wytrwałością
Na zgorzkniałej pajęczynie figlarnie tańcząc


Tańcząc natarczywie, coraz głośniej...jaśniej
Odszedł nad ranem...Bo wiedział, że już nie zasnę



************



"BIAŁY KRUK

Czym tak naprawdę jest miłość?
Bo samo "kocham" to jeszcze nie uczucie
To dopiero romantyczna serca zawiłość
Albo chwilowe świadomości zatrucie


Miłość to śnieg w czerwcu
I zabawa w styczniu na polanie
Miłość to też sopel w sercu
I niechciane rozstanie.


Jednak najważniejszy w tym wszystkim jest on -
Biały kruk...wybrany spośród miliona czarnych.